wtorek, Luty 20Twój portal finansowy!

Jak inflacja wpływa na domowy budżet

Jak inflacja wpływa na domowy budżet
Budżet domowy, Finanse osobiste

Słuchając różnego rodzaju ekonomicznych programów, dosyć często słyszymy o inflacji. Chociaż większość z nas orientuje się co to słowo oznacza, ale nie wszyscy wiedzą skąd się ona bierze i jak wpływa na nasz domowy budżet. Poniżej postaramy się opisać skąd się to zjawisko bierze i jak sobie z nią radzić.

Jak podaje Encyklopedia PWN, inflacja to: „Wzrost przeciętnego poziomu cen”. Na podstawie tej definicji możemy się domyśleć, że inflacja sprawia, że ceny w sklepach wzrastają. I rzeczywiście tak jest. Wzrost ten w bezpośredni sposób wynika ze spadku siły nabywczej danej waluty. A wszystko dlatego, że na rynku pojawia się zbyt duża ilość pieniędzy. Może to wynikać z wielu przyczyn. Dla przykładu na rynku pracy może brakować pracowników, więc pracodawcy będą skłonni płacić więcej, byle tylko ich u siebie zatrzymać lub zatrudnić nowych. Innym przykładem mogą być rozszerzone programy socjalne (w naszym kraju możemy tu wspomnieć o programie 500+), w związku z czym ludzie mogą uzyskać z budżetu państwa więcej pieniędzy. Wszystko to sprawia, że ludzie mają w swoich portfelach więcej pieniędzy, więc mogą w sklepach nieco bardziej zaszaleć. A jeżeli ludzie kupują więcej, to zarówno firmy które produkują ubrania, żywność meble itp. bardzo często postanawiają nieco więcej zarobić i podnoszą ceny na swoje towary. Klienci przymykają na to oko, gdyż i tak mają pieniądze, by potrzebny im produkt kupić. Jednak jeżeli popatrzymy na to wszystko z ekonomicznego punktu widzenia, to nasze pieniądze tracą na wartości. Albowiem za naszą stałą miesięczną wypłatę, możemy kupić danego produktu mniejszą ilość. Dla większość ludzi inflacja nie jest więc pozytywnym zjawiskiem i jakoś musimy sobie z nią radzić.

Polecane
Jak oszczędzać na edukację dzieci

Jakie znaczenie ma inflacja dla naszych oszczędności? Okazuje się że bardzo duże. Otóż sprawia ona że czasem wręcz tracimy pieniądze pomimo tego, że są one w jakiś sposób oprocentowane. Albowiem jeżeli obecne oprocentowanie lokat czy kont oszczędnościowych nie przekracza 2%, a inflacja wynosi 3%, to realne nasze pieniądze tracą na wartości o 1%. Co więc robić, aby nasze pieniądze nie były „zżerane” przez inflację? Musimy je tak lokować, aby uzyskiwane zyski były wyższe niż wskaźnik inflacji. Oczywiście można takie znaleźć i wcale nie są one ryzykowne. Wspomnieć należy min o obligacjach Skarbu Państwa, które zwykle są oprocentowane wyżej niż inflacja.

Hej! Te artykuły również mogą Cię zainteresować:

Rkantor.com, czyli jak wymienić tanio waluty wyjeż... Coraz częściej szukając miejsca na urlop, wybieramy zagraniczne kurorty turystyczne. Wynika to z kilku faktów. Po pierwsze, stajemy się coraz zamożnie...
Czy możemy zmieniać dostawcę prądu i czy nam się t... Jak często rozmyślamy na temat prądu który „płynie” w naszych gniazdkach? Trzeba przyznać, że zazwyczaj robimy to, gdy „psioczymy” na coraz to wyższe ...
Szansa na spokój: Upadłość konsumencka Czytając wieści z kraju, czy ze świata często możemy natknąć się na wiadomości o upadłościach firm. W przypadku tego typu podmiotów nie budzi to więks...
Dodatkowe koszty w budżecie domowym – jak nimi zar... Nasz domowy budżet nigdy nie jest stabilny. Chociażbyśmy planowali wszystkie wydatki z jak największą starannością, zawsze może nam coś „wyskoczyć” i ...

2 Comments

  • Zdziwniony

    Ja nie wiem jak jest ta inflacja liczona. Podobno wynosi około 2 % a jak wchodze do sklepu, to praktycznie każdego dnia coś drożeje. Więc 2% to jest chyba dziennie.

  • Kazik

    Inflacja podawana przez Rząd to coś koło 3% a w sklepach chyba ze 20%. I tak jest co roku. Ci co trzymają pieniądze w bankach na lokatach to pieknie na tym wszystkim tracą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Dlaczego warto korzystać z porównywarki kredytów hipotecznych?

Żeby stać się posiadaczem nieruchomości, z reguły musimy posiłkować się kredytem bankowym. Albowiem ceny gotowych już mieszkań czy domów, a...

Zamknij